Bramy stalowe z kowalskiej ręki czy są dalej modne? 08-01-2010

Rozgrzane żeliwo układane pod kształt uderzenia kowalskiego młota, to przede wszystkim dzieło sztuki i kunsztu, na wypracowanie odpowiednich wzorów i motywów często potrzeba setek godzin. Kowalskie arcydzieła zdobią bramy kościołów, cmentarzy czy olbrzymie staroświeckie dworki, jednak czy są dobrym rozwiązaniem współczesnego ogrodzenia?

Nikt nie ujmuje kowalowi jego umiejętności, nikt nie chce niszczyć rynku arcydzieł jednak czy moda zdobienia ogrodzeń nie zmieniła się przez setki lat? Wystarczy odwiedzić mała podmiejską miejscowość i przekonać się, że krajobraz różni się od tego występującego w średniowieczu. Ogrodzenia Częstochowa zupełnie zmieniły swój wymiar, wielkie ciężkie bramy przerodziły się w systemy kątowników wytwarzanych w technologii ocynku ogniowego, gdzie malowanie pędzelkiem najpierw przy użyciu podkładu później za pomocą olejnego koloru jest wręcz niedorzeczne. Profesjonalna firma, która ma doświadczenie i sztab wykwalifikowanych inżynierów znalazła rozwiązanie przyszłości bramy stalowe z gwarancją długowieczności. Lekkie trwałe konstrukcję nie wyginają się pod wpływem oparcia plecami oraz są odporne na sól drogową. Szeble metalowe montowane są do przęsła przez automatyzowaną linnie produkcyjną nie ma mowy tutaj o pomyłce nawet w kwestii jednego bądź dwóch milimetrów. Nowoczesność to prostota i styl, kowalskie wyroby będą jeszcze długo cieszyć oczy, ale ich sens bycia znajdziemy w ośrodkach użyteczności publicznej warto iść z duchem mody i stylu by usłyszeć słowa pochwały od przechodniów i może sąsiada.

Podobne felietony:

Zostaw odpowiedź