Drzewka owocowe czy krzewy ozdobne do ogrodu japońskiego? 15-08-2009

Najbardziej podziwiane ogrody Japonii są ponadczasowe i do ich opisania można używać czasu przeszłego jak i teraźniejszego, ponieważ na dalekim wschodzie starożytne i stare niejako współistnieje i łączy się z tym co nowe. Nasi ogrodnicy, zafascynowani nowo dostępnymi krzewami ozdobnymi z Japonii lekceważyli główną zasadę królującą schematem ogrodu japońskiego, mówiącą, że im mniej, tym lepiej. Aby nadać swym ogrodom na wodzie i mokradłach azjatyckie wygląd, ci pierwsi ogrdnicy wypełniali je kamieniami i stworzonymi z kamienia latarniami, szkarłatnymi, lakierowanymi mostkami i domkami herbacianymi. Znakomita większość z należących do pierwszych ogrodów w orientalnym stylu na starym kontynencie i w Ameryce Północnej zakładano, nie bardzo znając znaczenie tradycyjnych elementów ogrodów japońskich. W efekcie otrzymywali w najlepszym razie pastisze, a w należących do mniej udanych – parodie azjatyckich ogrodów.
Najbardziej istotne cechy ogrodu z kraju kwitnącej wiśni: przeważnie niska ilość gatunków zasadzanych roślin; każda ze składowych ogrodu dalekowschodniego wyszukuje się ze względu na kształtowanie w ostatecznym efekcie jedności; brak zasad geometrii, pozbawienie linii prostych, osi i równoległych rzędów krzewów czy roślin. Należące do ogrodów krzewy ozdobne są tak dobierane, żeby sprawiać wrażenie niezmiennych. W partii zachodniej części znajdującej się na zachodzie ogrodu powinna znaleźć się pokaźna prosta alejka. Na wschodzie każdego ogrodu powinien znaleźć się strumień mający swe początki w północnej części oraz wpadający do jeziora na południu. W ogrodach orientalnych bardzo często odnajdziemy coś co możnaby określić jako drzewka owocowe.

Poskręcana sosna Thunberga reprezentuje nadbrzeżny krajobraz.
Śliwy dalekowschodnie przycinane są zdecydowanie by na grubym gołym pieńku wyrastały nowe pędy. Krzewy ozdobne takie jak morela japońska, która zapowiadają wiosnę, pochodzą z Chin.  Współczesne centrum ogrodnicze nie może nawet pomyśleć o konkurowaniu z możliwościami orientalnych mistrzów sztuki ogrodnictwa.

Podobne felietony:

Zostaw odpowiedź